Marzę o kradzieży.
Chcę być złodziejem.
Zazdroszczę ludziom
Bogactwa którego
Nie widać .
Alę jak ukraść coś co
Dotknąć nie można?
Napad stulecia
Na skarbiec pełen
Skarbów co się mieni
Blaskiem pocałunków
Dotyku i ciepłego
Oddechu przy wspólnej
Kawie o poranku
W porcelanowym
dzbanku.
Mój napad XXI wieku,
Będzie o zmroku w noc
Księżycową w poświacie
Gwieździstej drogi mlecznej.
Ukradnę
Miłość za cenę
Dożywotniej kary
Serca bez klamek./alboż/
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz