sobota, 25 października 2014

już wiem /Walls/

(IPOGS, Walls) już wiem -
autor: Alina Bożyk


już wiem -
światu potrzebna jest
retransmisja spalin
ubranych w suknie
czystej osobowości./alboż/

Liście wiedzą

Liście wiedzą

Suche liście
Wiedzą jaką drogę
Trzeba przejść
By odejść na zasłużony
Spoczynek.

Wysmagane wiatrem
Wypalone słońcem
Rozmodlone
I skruszone
Jesienią wielbią deszcz
Czekają na przydział
Zimowej pierzyny./alboż/

Endorfiny



Endorfiny



Zwycięscy ognia

Niczym pochodnia

Grzeją linie papilarne

Rąk bez obrączek



Pozostali szukają

Brylantów czerpiąc

Energie ze zmysłu

Powonienia



Spolaryzowane

Endorfiny piją kompot

Sporządzony specjalnie

Dla brzusznych motyli./alboż/

czwartek, 23 października 2014

okrutny świat .Freestyle/

(IPOGS, Freestyle) okrutny świat
autor: Alina Bożyk

obudzona o poranku
w okrutnym świecie
zazdrości

postanowiłam wyprodukować
pejcz nienawiści
dla skorumpowanego
świata złotych monet.

wiem że czasem
potrzebne są nam okruchy
cierpienia by poruszyć
zgorzkniałe serca
uśpione kapanką
pseudo - nowoczesnej
reprodukcji - już wiem
światu potrzebna
retransmisja spalin
ubranych w suknie
czystej osobowości/alboż/

mieszkańcy szeregowca - pastele olejne A2


moje zapotrzebowanie /Walls/

(IPOGS, Walls) moje zapotrzebowanie
autor: Alina Bożyk

moje zapotrzebowanie
na miłość
stało się symbolem
przelanym
na wirtualny papier ./alboż/

pastele olejne - sielanowe klimaty





Kraty worek i szklanka

Kraty worek i szklanka

Stalowe kraty w okna
Worek na głowę
Klęcznik przy ścianie
Pies na tapczanie
Trochę ryżu w misce
Szklanka wody na stole
Ze trzy kości w rosole

Zero elektroniki – a na łące
Zdechły pasikoniki
Skrzypce zbutwiały
Kości w kości grały.

Potem tylko utrata mowy
Słońce zaślepione szczęściem
Wypaliło zielone tęczówki

Kraty skorodowane
Wypadły tam gdzie
Zwłoki zakopane
Czekają na rozgrzeszenie.
Ktoś zapytał;
Są tu jakieś ludzkie cienie?/alboż/

grafika - ptaki nad łąką



Ślepota

Ślepota

Miłość zespolona ugrzęzła
W nienawiści ramionach.

Nie pojmuje nie rozumie
Sensu zespolenia.

Ciało jak to ciało
Mówiło mało mało

Potem była tylko ucieczka
I dopalająca się różana świeczka.

Wszytko dookoła umierało –
Ze śmiechu -
Uczucie nie widziało grzechu./alboż/

Zasada

Zasada

Była sobie
Pewna zasada
Która
W zasadzie
Zasadą
Nie była
Nijak
Uzasadnić
Ten w zasadzie
Prosty podmiot
Jakim jest
Zasadność
Twierdzenia
Że zasad
w tej grze
nie ma.

Jest tylko
uzasadniony przykład
Na brak równości
W bez – zasadności./alboż/

Co sie wytnie /Freestyle/

(IPOGS, Freestyle) Co się wytnie
autor: Alina Bożyk

co się pokroi to się
pokroi
a co się wytnie - bo cenzura -
to i wycinanka nie pojmie,
Nawet wyrostek robaczkowy
nie rozumie sensu wycinania
czegoś - bez stanu
zapalno - ropnego.

nie każde wycięcie
elementu składowego
zdania
zmieni kierunek
politycznego ugrupowania. /alboż/

liść powiedział do liścia /Walls/

(IPOGS, Walls) liść powiedział do liścia;
autor: Alina Bożyk

liść powiedział do liścia;
nie mamy teraz wyjścia
spadać musimy na klepisko
chyba lepsze to, niźli
ludzkie śmieci wysypisko. /alboż/

grafika - portreciki



niedziela, 19 października 2014

Pewien Pan



Pewien Pan

Był pewien pan - nazywał się
Dziwacznie bo;
Poziom Intelektualny

Czasem był porywczy
Czasem nachalny
Niekiedy brykał tu i tam
I mówię kochani WAM
Że znał miejsce w szeregu.

Nie był na początku
Ani na końcu ani na brzegu
Siedział po - środku
Łodzi która tonie .
I dumał skakać nie skakać?
Łapać koło ratunkowe - nie łapać?

Pytań miał wiele
Brakło odpowiedzi
I jak siedział tak siedzi./alboż/

Ajer - konik /Freestyle/

(IPOGS, Freestyle) Ajer-konik

autor: Alina Bożyk


pewien Ajer - konik
pił w kawiarni
niskokaloryczny tonik

pił i bekał bąbelkami
nie zważał na to
że był z kolegami

jeden mówi;
panie, co to za chamskie zachowanie
takie publiczne bekanie.

na to Ajer ze spokojem odpowiada;
tonik tonikiem
ja mogę mogę bekać po gazie
i nie robię tego pod publikę, wszak
jestem normalnym
ludzkim Ajer - konikiem./alboż/

nie mów mi - /Walls/



(IPOGS, Walls) nie mów mi -

autor: Alina Bożyk


nie mów mi -
że kochasz
nie mów - że pragniesz
nic nie mów -
kochaj milczeniem/alboż/

Kraków Bracka /Mur/ 10.10.2014



pastele olejne - sloneczne połączenie , zaścianek , przysiółek nocą, kamieniczka w parku nocą








grafika - z głową w chmurach


sobota, 18 października 2014

Rozpędzony prześladowca

Rozpędzony prześladowca

Rozpędzone samochody
Nawiedzone czarownice
Czarne ulice –
Światło w odbiciu
Fotoreporterzy w ukryciu
Trochę deszczu na klapie
I ta co to chwilę wieczoru
W jasną apaszkę łapie.

Rozpędzone limuzyny
Uśpionej wczesną porą
Sądeckiej starówki
Wiem koleżanko kolego
Nie mam wymówki.

Na co mi usprawiedliwienia
Uciekam tam gdzie kolory
I w idealną sztukę postrzegania
Tam nikt niczego nie zabrania.

Nie ważne czy żyje się godzinę
Czy minut kilka, tam jest kolor..
Warto czasem być uliczna sarenką
Wszak życie - piękne ucieka
I nie chce stać się udręką./alboż/

rajskie miasto /Freestyle/

(IPOGS, Freestyle) rajskie miasto
autor: Alina Bożyk

niejakie rajskie
ciasto
powędrowało do piekieł.

tam podzieliło się
na porcję
dla zgłodniałych
pokutników.

chciało nasycić
dobrem
nienawiść
skazanych
na potępienie./alboż/

niejeden globus /Walls/

(IPOGS, Walls) niejeden globus
autor: Alina Bożyk

niejeden globus
złapał się za głowę
na widok -
zmaterializowanego
globu. /alboż/

grafika - niebieski ptaszek , szalona gwiazda



Twarde i zimne

Twarde i zimne

Ktoś wszędzie rozłożył kamienie
Położył na nie brązowe obrusy
Niestety ziemistego zapachu
Nie otrzymały - są nadal ugorem.

Twarde zimne zastygłe - w pogoni
Za czymś co plonu nie wyda
Bez skrupułów zamieni życiodajny czarnoziem
W dół pełen zgłodniałego robactwa. /alboż/

Jesienne tulipany

Jesienne tulipany

Październikowe tulipany
Śpiewały poezją
Obrazom co tańczyły
Głośno i z przytupem
Nieomal wszyscy
Zebrani- padli trupem.

Pachniały żółcią
I czerwieni miłością .
By na koniec - tęsknotą
Za błogosławionym
Kobiecym łonem.

Już wiem że tamten czas
Ubogacił niejednego z nas
Którzy wielbią ludzkie odruchy
I szanują miłości okruchy./alboż/

grafika - wąwóz


sobota, 11 października 2014

ugryzione jabłko /Walls/

(IPOGS, Walls) ugryzione jabłko
autor: Alina Bożyk

ugryzione jabłko
z robakiem w tle
wie - że żarłaczy
jest wielu i trudno
żyć z nimi w symbiozie./alboż/

Ktoś w kapturze /Freestyle/

(IPOGS, Freestyle) Ktoś w kapturze
autor: Alina Bożyk


ten pierwszy był w skórze
ten drugi w kapturze
szli na przeciw
nie wadząc nikomu
jeden szedł na randkę
drugi do domu.
ten w skórze luzak
i pewny siebie sadysta
zaś osobnik w kapturze
społecznościowy realista ./alboż/

Dobry wieczór

Dobry wieczór

Dzisiaj musiałam
Pokochać
Pewnego pana.

Pieścił moje nogi
Zamykał powieki
Doprowadzał mnie
Do zawrotu głowy.

Układał wygodnie we fotelu.
Zapytałam go jak ma na imię
Odpowiedział ;
Dobry wieczór
Jestem Zmęczenie../alboż/

Mucha i reklama

Mucha i reklama

Mucha nie zawsze
Jest intruzem
Nie zawsze siada
Na chlebie z masłem.

Czasem zamoczy nogi
W pomidorowej,

Jednak posłuchałam
Reklamy w telewizji
Kupiłam trzy lepy i packę
Oczywiście na muchy.

Będę robiła pac pac –
Tylko wcześniej zapytam
Muchy
Dlaczego nikt ją nie lubi./alboż/

grafika - jesienna zaduma , złowieszcza noc



grafika - herbaciane


bezszelestnie - krok po kroku /Walls/

(IPOGS, Walls) bezszelestnie - krok po kroku
autor: Alina Bożyk

bezszelestnie - krok po kroku
przemieszczam się po ulicy -
nie rozumiem lewicy
nie rozumiem prawicy
jestem tylko środkiem./alboż/

Poplątane warkocze

Poplątane warkocze

Poplątane indiańskie warkocze
Śpiewają pieśń o przyjaźni – i
Nie ważne, że głodne kojoty
Wyją rozmodleniem do mięsa.

Rzucone kości nie szukają nicości
Rachują głupotę i zepsute zęby.

Pozbieram okruchy zeschłych kołaczy
Potem przysiądę się obok starej klaczy
I pogadam z pięknooką o sianokosach.

Tylko ona rozumie moją podłość
A jej wycieńczenie mądrością płonie
Tylko ta staruszka - pocałuje gorące skronie
I wyciszy moje dreszcze i niebieskie poty.

Ta chwila długowiecznością pachnie
A poplątane indiańskie warkocze
Rozczeszę delikatnym spojrzeniem
W przyszłość ku zachodowi ognistej kuli/alboż/

psia walka /Freestyle/

(IPOGS, Freestyle) psia walka
autor: Alina Bożyk

nawet psia walka
psia mać
nie dorówna walce -
o stołki pufy krzesła
wszak tron - jest jeden
i niech to
psia mać /alboż/

Nie musi

Nie musi
autor: Alina Bożyk

Nie musi

Miłość nie musi boleć.

Przecież też
koi, daje nadzieje,
przyprawia skrzydła
gotowe do lotu
ponad ziemski padół./alboż/

Stoi samotny nagi Pan Badylak/ Walls/

(IPOGS, Walls) Stoi nagi,samotny Pan Badylak,
autor: Alina Bożyk

Stoi nagi,samotny Pan Badylak,
tylko noc go przytula.
Wiatr pożyczył od niego kapotę
i hula w niej po górach -
udając kolorowego królewicza./alboż/

środa, 8 października 2014

poniedziałek, 6 października 2014

grafika - Kazimierz Furman


grafika - księżniczna i świniopas

grafika - księżniczka i świniopas

pastele wzgórze w słońcu


Podróż ku miłości

Podróż ku miłości - Moje Epitafium dla Ani Przybylskiej.. + 05.10.2014

Każda świeca - wypalić się musi

Knot w spoczynku
Zatli się leniwie

Przeniesie ku chmurom
Duszę utrudzoną

Tam negocjacje - konsultacje
Potem Mea - culpa
I cud natury –zrastają się cierpienia
Bolesne dziury.

Nastaje cisza i błogie czekanie
Na miłość która mówi –
Tu jestem kochanie./alboż/

huśtawka

huśtawka

jeszcze czuje
jeszcze nie umarłam
uczucie dzisiaj
odpoczywa
usiadło na przydrożnej ławce
i sercem huśta
na przemyśleń huśtawce./alboż/

beztroski żywot / Freestyle/

(IPOGS, Freestyle) beztroski żywot
autor: Alina Bożyk

świat pełen
cudownej woni
śpiewa ptactwem
a pot na skroni
jęczy i woła z bólu
- oj matulu
gdzie jest
żywot beztroski
gdzie szukać
miasta wioski
gdzie łzy nie płyną
tylko miód i soki?

słyszę jedynie
ucieczki kroki
ktoś w urnie
zamyka zwłoki
i myśli, że tematu
umierania nie ma
niestety jest
tak jak czarna
jest ziemia./alboż/

Spakowane życie

Spakowane życie

Spakowane walizki
Przewiązane sznurkiem wspomnień
Uchwyt pełen kłódek
Klucze u mnie - pod pazuchą.

Wyciszone serce
Rozpoczyna podróż
W nieznany czas
I otwiera pokręcone ulice.

Smętne powieki zamykam
Wszak w próżności żyć nie wypada
Omijam łukiem ludojada i darmozjada

Szukam człowieka z plecakiem
I w traperach pokrytych błotem
Które z czasem zalśni serca złotem./alboż/

pastele olejne - wzgórze


pastele - zamknięci w pesymiźmie


Płaszcz niewypalony

Płaszcz niewypalony

Spadające gwiazdy
Dostają skrzydeł
By na nich unosić
Całokształt miłości
Doskonałej w dobroci.
Nieboskłon talizmanem
Błogosławieństwa się złoci
I porywa w objęcia
Ludzkie pragnienia.

Wszak każdy chce kochać
I chce być kochanym
Jednak lęki dominują
Czują się oszukani

Pytam po co czekać na miłość
Która zmienia kierunki
Szkoda czasu który ucieka
Lepiej –
Rozrzucać ją na cztery
Strony świata pod
Płaszczem nadziei niewypalonych./alboż/

Pomówienia

Pomówienia

Zapuszkowane
Wyuzdane
Pomówienia
I nieociosane
Kamienie
Uderzają w serca ludzkiej
Zwyczajnej egzystencji.

Tylko w lesie
Po północy
Sowy pohukując
Płaczą
Wrony kraczą
Leśne zające
Skaczą.

Nie chcą być celem
Do odstrzału./alboż/