piątek, 30 stycznia 2015
Czuje sie zaszczycona dostałam nominację na Sądeczanina Roku 2014
http://sadeczanin.info/plebiscyt-sadeczanin-2014-roku,41/alina-bozyk-pielegniarka-ktora-pisze-wiersze-i-maluje-obrazy,68660/#.VMvYei64dpm
Mhttp://www.sadeczanin.info/wiadomosci,5/sadeczanin-2014-roku-zaczynamy-glosowanie-wybierz-swojego-faworyta,68708#.VMvabi64dpm
sadeczanin.info/plebiscyt-sadeczanin-2014-roku,41/dziesiatka-wspanialych-kandydaci-do-tytulu-sadeczanin-2014-roku-w-plebiscycie-fundacji-sadeckiej,68601#.VMvQUy64dpfac
Można już głosować ... z góry dziękuje Bożyk Alina
Mhttp://www.sadeczanin.info/wiadomosci,5/sadeczanin-2014-roku-zaczynamy-glosowanie-wybierz-swojego-faworyta,68708#.VMvabi64dpm
sadeczanin.info/plebiscyt-sadeczanin-2014-roku,41/dziesiatka-wspanialych-kandydaci-do-tytulu-sadeczanin-2014-roku-w-plebiscycie-fundacji-sadeckiej,68601#.VMvQUy64dpfac
Można już głosować ... z góry dziękuje Bożyk Alina
czwartek, 29 stycznia 2015
Cisza
Cisza
Tak zwana cisza
Przed tak zwaną -
wichurą burzliwej
nocy
Kroi segmenty –
podskórnej krainy
Receptorów –
Semaforowej zwrotnicy
I wyje syreną
I zieje ogniem
I błogosławi rozwiniętych
Inaczej
Czasem
Rozumie błędy
I nienawidzi
Prawdomównych luster./alboż/
Tak zwana cisza
Przed tak zwaną -
wichurą burzliwej
nocy
Kroi segmenty –
podskórnej krainy
Receptorów –
Semaforowej zwrotnicy
I wyje syreną
I zieje ogniem
I błogosławi rozwiniętych
Inaczej
Czasem
Rozumie błędy
I nienawidzi
Prawdomównych luster./alboż/
Zawilce
Zawilce
Strefa przeistaczania
Niedoskonałości w
Motyli śpiew przysparza
Kłopotu niejednemu
Zawilcowi co to- zawile
Przemawia z ramienia
Napotykanych nieudaczników.
Zabrakło gospodyni
Świeczników a niedopalone
Knoty lepiły się woskiem
Wosk lany przez dziurkę
Od klucza - rysował na wodzie
Zabobonne przepowiednie
Miało być przecież dobrze –
Jednak zawilec więdnie
I staje się nieposkromionym
Chwastem o korzeniu
Godnym perz –u – z rabatki./alboż/
Strefa przeistaczania
Niedoskonałości w
Motyli śpiew przysparza
Kłopotu niejednemu
Zawilcowi co to- zawile
Przemawia z ramienia
Napotykanych nieudaczników.
Zabrakło gospodyni
Świeczników a niedopalone
Knoty lepiły się woskiem
Wosk lany przez dziurkę
Od klucza - rysował na wodzie
Zabobonne przepowiednie
Miało być przecież dobrze –
Jednak zawilec więdnie
I staje się nieposkromionym
Chwastem o korzeniu
Godnym perz –u – z rabatki./alboż/
Deszczem popieszczę /Freestyle/
(IPOGS, Freestyle) Deszczem popieszczę
author: Alina Bożyk
niejednokrotnie
skoro świt
pieszczotę zapodano
potrzebującym -
deszcz nie rozumiał
dotyku tylko pieścił
po swojemu
oczy skąpane w błękicie
stały się ucieczką
w inne lepsze życie./ alboż/
author: Alina Bożyk
niejednokrotnie
skoro świt
pieszczotę zapodano
potrzebującym -
deszcz nie rozumiał
dotyku tylko pieścił
po swojemu
oczy skąpane w błękicie
stały się ucieczką
w inne lepsze życie./ alboż/
siiedziałą na przeciągu /Walls/
(IPOGS, Walls) siedziała na przeciągu
author: Alina Bożyk
siedziała na przeciągu
zdarzeń zapętlonych
w mokre białe prześcieradła
-nie wiedząc czemu
czekała na krochmal /alboż/
author: Alina Bożyk
siedziała na przeciągu
zdarzeń zapętlonych
w mokre białe prześcieradła
-nie wiedząc czemu
czekała na krochmal /alboż/
Poszła
Poszła
Mówili, że
Jedna pani
Na bani poszła
Ale nie doszła
Chodziła długo
Spocona była
I marudziła
Że za długa droga
By dojść na szybko.
Czasu za wiele
Nie było , więc się
Dziewczę wróciło
I od nowa chodzi
Na prawo i lewo
Raz trafiła na drzewo
Wtedy poszła po rozum
Do tak zwanej głowy
I w końcu doszła
By na koniec na miedzy poleżeć
Sama z niedoszłym./alboż/
Mówili, że
Jedna pani
Na bani poszła
Ale nie doszła
Chodziła długo
Spocona była
I marudziła
Że za długa droga
By dojść na szybko.
Czasu za wiele
Nie było , więc się
Dziewczę wróciło
I od nowa chodzi
Na prawo i lewo
Raz trafiła na drzewo
Wtedy poszła po rozum
Do tak zwanej głowy
I w końcu doszła
By na koniec na miedzy poleżeć
Sama z niedoszłym./alboż/
Gdzie rosna tytuły /Freestyle/
(IPOGS, Freestyle) Gdzie rosną tytuły?
author: Alina Bożyk
regał pełen książek
tytuły stoją w szeregu
tylko ta jedna pani
nie ma tytułu ni okładki
dorobiła się tylko
chińskiej zakładki
pełno tam dziwnych znaków
mówią ze to litery
ale tytułu nie ma
sprawdzałam - i bez kozery
wymyśliłam
dla niej te parę słów
pisanych na kolanie
- bez tytułu - oczywiście
potem przytuliłam
do bluzki dekoltem
i połączyłam swój umysł
z książkowym
westernowym Coltem ./alboż/
author: Alina Bożyk
regał pełen książek
tytuły stoją w szeregu
tylko ta jedna pani
nie ma tytułu ni okładki
dorobiła się tylko
chińskiej zakładki
pełno tam dziwnych znaków
mówią ze to litery
ale tytułu nie ma
sprawdzałam - i bez kozery
wymyśliłam
dla niej te parę słów
pisanych na kolanie
- bez tytułu - oczywiście
potem przytuliłam
do bluzki dekoltem
i połączyłam swój umysł
z książkowym
westernowym Coltem ./alboż/
Gdy patrzę /Walls/
(IPOGS, Walls) Gdy patrzę
author: Alina Bożyk
Gdy patrzę
na papierosowego palacza
jest mi duszno,
śmierdzę okrutnie, mam zawrót
głowy i pusto w portfelu. /alboż/
author: Alina Bożyk
Gdy patrzę
na papierosowego palacza
jest mi duszno,
śmierdzę okrutnie, mam zawrót
głowy i pusto w portfelu. /alboż/
Domówka
Domówka
Domówka domowa
Bezalkoholowa
Cztery pomalowane ściany
W barku czerwone wino
I zero kieliszków
Pusty fotel , kolega na zdjęciu
Syn synowa zięciu
I córki dwie - psa nie ma.
Potem jest tylko cisza –
Telewizor poszedł na spacer
Radio na dyskotekę
A laptop uczy się alfabetu Morsa
Zapytałam portfela
- a gdzie moja forsa?
Nie wiedział -
Świecił pustą kieszonką
Ja zaś czekałam na sufitowe
Domów - kowe słonko./alboż/
Domówka domowa
Bezalkoholowa
Cztery pomalowane ściany
W barku czerwone wino
I zero kieliszków
Pusty fotel , kolega na zdjęciu
Syn synowa zięciu
I córki dwie - psa nie ma.
Potem jest tylko cisza –
Telewizor poszedł na spacer
Radio na dyskotekę
A laptop uczy się alfabetu Morsa
Zapytałam portfela
- a gdzie moja forsa?
Nie wiedział -
Świecił pustą kieszonką
Ja zaś czekałam na sufitowe
Domów - kowe słonko./alboż/
wtorek, 27 stycznia 2015
Polkomtel odmawia rozliczenia za numer który pobierał 2 lata pieniądze... bez umowy
Istna jedna wielka poezja
Bez numeru
Nie ma numeru ale jest
Ona kobieta – prawa
Która w dobie bezprawia
Prawem się para
Nie pije nie pali nie jara
Lecz idzie krok za krokiem
Garb na plecach rośnie
Nadchodzi szóste przedwiośnie
Niestety Marzanny
jak nie było tak nie
ma.
Umowa – której nie ma
kartą przetargową
Się stała i syczy w
systemie
Elektronicznej bazy
Przedsiębiorczych inaczej. /alboż/
poniedziałek, 26 stycznia 2015
sobota, 24 stycznia 2015
Arbuzy
Arbuzy
Zamierzone dobre
Nabiło sobie guza
W wielkości arbuza
Arbuz ociekał sokiem
Siał pestkami
Łapała pestki
Zjadałam łapczywie
Wiedziałam że zasiane
Kolejne arbuzy
I melony zaowocują siłą
W sposób nieokiełznany
A wtedy polecą głowy./alboż/
Zamierzone dobre
Nabiło sobie guza
W wielkości arbuza
Arbuz ociekał sokiem
Siał pestkami
Łapała pestki
Zjadałam łapczywie
Wiedziałam że zasiane
Kolejne arbuzy
I melony zaowocują siłą
W sposób nieokiełznany
A wtedy polecą głowy./alboż/
znowu kaszlesz /Freestyle/
(IPOGS, Freestyle) Znowu kaszlesz
autor: Alina Bożyk
zabłądziła gruźlica
nie wzięła kompasu
skręciła do złego lasu
ulica była tunelem
z bocznymi ścieżkami
echo tam niosło pokasływanie
ktoś szepnął to znowu ona
pani - co krwią pluje
i każdego tym zdemaskuje./alboż/
autor: Alina Bożyk
zabłądziła gruźlica
nie wzięła kompasu
skręciła do złego lasu
ulica była tunelem
z bocznymi ścieżkami
echo tam niosło pokasływanie
ktoś szepnął to znowu ona
pani - co krwią pluje
i każdego tym zdemaskuje./alboż/
całkiem nagi /Freestyle/
(IPOGS, Freestyle) całkiem nagi
autor: Alina Bożyk
stałeś całkiem nagi
ale w skarpetkach
nie czułam zniewagi
chciałam być bardziej
doskonała
ubrałam pończochy.
nagość wiedziała
że zadziała na podświadomość
i zalegalizuje dotyk.
dotyk nie zawiódł
tylko wyznaczał trasę
i krok po kroku
centymetr po centymetrze
maszerował pokonując przeszkody.
góry doliny
nie straszne
gdy gra muzyka
gdy zegar tyka
i liczy oddechy
a było ich setki
może tysiące
gdy nagość zgłodniała
zjadła po kromce
skarpetki wolały z masłem
pończochy wybrały smalec
nie było noża - smarował palec
gdy pojadła golizna
okazało się że - zagoiła się blizna./alboż/
autor: Alina Bożyk
stałeś całkiem nagi
ale w skarpetkach
nie czułam zniewagi
chciałam być bardziej
doskonała
ubrałam pończochy.
nagość wiedziała
że zadziała na podświadomość
i zalegalizuje dotyk.
dotyk nie zawiódł
tylko wyznaczał trasę
i krok po kroku
centymetr po centymetrze
maszerował pokonując przeszkody.
góry doliny
nie straszne
gdy gra muzyka
gdy zegar tyka
i liczy oddechy
a było ich setki
może tysiące
gdy nagość zgłodniała
zjadła po kromce
skarpetki wolały z masłem
pończochy wybrały smalec
nie było noża - smarował palec
gdy pojadła golizna
okazało się że - zagoiła się blizna./alboż/
zapukałam niesmiało /Walls/
(IPOGS, Walls) zapukałam nieśmiało
autor: Alina Bożyk
zapukałam nieśmiało
do twojego serca
- niestety nadal zamknięta
"kraina tysiąca i jednej nocy"
- od dzisiaj zmieniłam lekturę /alboż/
autor: Alina Bożyk
zapukałam nieśmiało
do twojego serca
- niestety nadal zamknięta
"kraina tysiąca i jednej nocy"
- od dzisiaj zmieniłam lekturę /alboż/
zapach /Walls/
(IPOGS, Walls) zapach
author: Alina Bożyk
zapach
wypastowanej podłogi
przywróci
niejedno
wspomnienie /alboż/
author: Alina Bożyk
zapach
wypastowanej podłogi
przywróci
niejedno
wspomnienie /alboż/
Bogata kostucha
Bogata kostucha
Przychodzi dzień
Zaczynasz rozumieć
Że największym
Twoim bogactwem
Jest bieda monetowa
Otrzymujesz ją
Każdego dnia
Nawet w nocy
Wtedy czarne myśli północy
Rozwieje prawdziwy przyjaciel
I kawałek podłogi ubranej w kwiaty.
Ucieszy cię wtedy
Nawet upierdliwa mucha
I w telewizji filmowa kostucha
Popatrzysz na smutku kraty
Pukniesz się w głowę
Tak stuk puk i jak z automatu
Już nie chcesz być bogaty.
Wtedy rozumiesz że miłość to miłość
A nie egzystencjalna prostytucja
To dzisiaj ogłasza moja nowa osobista
Życiowa Konstytucja. /alboż/
Przychodzi dzień
Zaczynasz rozumieć
Że największym
Twoim bogactwem
Jest bieda monetowa
Otrzymujesz ją
Każdego dnia
Nawet w nocy
Wtedy czarne myśli północy
Rozwieje prawdziwy przyjaciel
I kawałek podłogi ubranej w kwiaty.
Ucieszy cię wtedy
Nawet upierdliwa mucha
I w telewizji filmowa kostucha
Popatrzysz na smutku kraty
Pukniesz się w głowę
Tak stuk puk i jak z automatu
Już nie chcesz być bogaty.
Wtedy rozumiesz że miłość to miłość
A nie egzystencjalna prostytucja
To dzisiaj ogłasza moja nowa osobista
Życiowa Konstytucja. /alboż/
moje mysli dwudniowe
moje myśli dwudniowe
zapach porannej kawy
zapowiedzią kolejnej przygody
wpisanej w strukturę przeznaczenia./alboż/
kawałek krzesła stać się może
fragmentem podłogi
wypastowanej na okoliczność
święta w rodzinie./alboż/
nie trzeba być dobrym żeby dobrze czynić /alboż/
Brak zaufania do ludzi jest spowodowany brakiem zaufania do siebie..../alboż/
miłość jest zawsze blisko ludzi ... lecz ludzie widzą seriale /alboż/
zapach porannej kawy
zapowiedzią kolejnej przygody
wpisanej w strukturę przeznaczenia./alboż/
kawałek krzesła stać się może
fragmentem podłogi
wypastowanej na okoliczność
święta w rodzinie./alboż/
nie trzeba być dobrym żeby dobrze czynić /alboż/
Brak zaufania do ludzi jest spowodowany brakiem zaufania do siebie..../alboż/
miłość jest zawsze blisko ludzi ... lecz ludzie widzą seriale /alboż/
piątek, 16 stycznia 2015
Nie muszę
Nie muszę
Przecież tak naprawdę
Nic nie muszę
Nie murze spać ni jeść
Pieniędzy mieć też nie muszę
Takie darmowe moje motto.
Mam to co chcę
Kocham ile wlezie
Idę tam gdzie nogi idą
Patrzę tu - na moje słońce
- Ono daje ciepło nie razi w oczy.
Życie zbieram na ulicy
Tam leży na każdym kroku
Liczę zapałki wieczorami
Ubieram kapelusz o zmroku
Tylko czasami tańczę
W smutku godzinie
Taniec ten przydzielony został mnie
Dużej dziewczynie./alboż/
Przecież tak naprawdę
Nic nie muszę
Nie murze spać ni jeść
Pieniędzy mieć też nie muszę
Takie darmowe moje motto.
Mam to co chcę
Kocham ile wlezie
Idę tam gdzie nogi idą
Patrzę tu - na moje słońce
- Ono daje ciepło nie razi w oczy.
Życie zbieram na ulicy
Tam leży na każdym kroku
Liczę zapałki wieczorami
Ubieram kapelusz o zmroku
Tylko czasami tańczę
W smutku godzinie
Taniec ten przydzielony został mnie
Dużej dziewczynie./alboż/
wszystkiego najlepszego ( zokazji urorzin) Freestyle
(IPOGS, Freestyle) wszystkiego najlepszego (z okazji urodzin)
autor: Alina Bożyk
urodziny to nie chrzciny
wiec idziemy do dziewczyny
kupujemy bukiet róż
strzepujemy z butów kurz
potem 100 lat i życzenia
winszujemy od niechcenia
co najlepsze to buziaki
bo my są Sądeckie chłopaki./alboż/
autor: Alina Bożyk
urodziny to nie chrzciny
wiec idziemy do dziewczyny
kupujemy bukiet róż
strzepujemy z butów kurz
potem 100 lat i życzenia
winszujemy od niechcenia
co najlepsze to buziaki
bo my są Sądeckie chłopaki./alboż/
marzenia , tęsknota /Walls/
(IPOGS, Walls) miłość - marzenie tęsknota
autor: Alina Bożyk
miłość - marzenie tęsknota
powiew delikatnej zazdrości
podmuch włosów rozwianych
i wizja o życiu -
zamkniętych oczu /alboż/
autor: Alina Bożyk
miłość - marzenie tęsknota
powiew delikatnej zazdrości
podmuch włosów rozwianych
i wizja o życiu -
zamkniętych oczu /alboż/
Smuga cienia
Smuga cienia
Siedzieliśmy pod palmami
Nie czuliśmy głodu
Nic nas nie bolało
Przytuleni czuliśmy
Bicie serc spokojnych.
Bezpieczeństwem otuleni
Pocałunkami pojeni
Zefirkiem smagani
Przekazywaliśmy światu dobro.
Potem siedzieliśmy w łodzi
Pozytywnej energii ciała
Które drżało –
Dotykiem zaczarowane
Szelestem pękała struna
Kwiecistej krainy
Tylko śpiew dźwięczał w uszach.
Chmury zaskoczone
Puszczały oczko
Tym co na tafli niebieskiej
Rozkoszowali zmysły.
Pod nimi taniec godowy
W mokrej otchłani
Kijanki przeznaczenia odbywały.
To cudowne połączenie
Ciepła i wilgoci wyciszyło smutek./alboż/
Siedzieliśmy pod palmami
Nie czuliśmy głodu
Nic nas nie bolało
Przytuleni czuliśmy
Bicie serc spokojnych.
Bezpieczeństwem otuleni
Pocałunkami pojeni
Zefirkiem smagani
Przekazywaliśmy światu dobro.
Potem siedzieliśmy w łodzi
Pozytywnej energii ciała
Które drżało –
Dotykiem zaczarowane
Szelestem pękała struna
Kwiecistej krainy
Tylko śpiew dźwięczał w uszach.
Chmury zaskoczone
Puszczały oczko
Tym co na tafli niebieskiej
Rozkoszowali zmysły.
Pod nimi taniec godowy
W mokrej otchłani
Kijanki przeznaczenia odbywały.
To cudowne połączenie
Ciepła i wilgoci wyciszyło smutek./alboż/
Nostalgiczny cień
Nostalgiczny cień
Przecierała oczy
Wiatr podszytym intelektem
Bawił się w obserwatora.
Ubierał pokrowiec
Bez podpinki
Podwijał mankiety .
Lubiła na obiad
Jeść krokiety i liczyć
Mrówki w cukrze.
Tylko czasem
dopatrywała się w lukrze
Odrobiny goryczy
Zaś idąc boso po liściach
Wiedziała że szelest pachnie
Podstępem wiewiórek.
Niekiedy brakowało szarych
komórek – a apartamenty
świeciły pustkami.
Tego wieczoru zabrakło nadziei
W poszukiwaniu nostalgii./alboż/
Przecierała oczy
Wiatr podszytym intelektem
Bawił się w obserwatora.
Ubierał pokrowiec
Bez podpinki
Podwijał mankiety .
Lubiła na obiad
Jeść krokiety i liczyć
Mrówki w cukrze.
Tylko czasem
dopatrywała się w lukrze
Odrobiny goryczy
Zaś idąc boso po liściach
Wiedziała że szelest pachnie
Podstępem wiewiórek.
Niekiedy brakowało szarych
komórek – a apartamenty
świeciły pustkami.
Tego wieczoru zabrakło nadziei
W poszukiwaniu nostalgii./alboż/
Miłość za żadne skarby /Freestyle/
(IPOGS, Freestyle) Miłość za żadne skarby
autor: Alina Bożyk
skarb leży
i sapie i stęka
- potem klęka
lśni skarb
blaskiem bije
- ktoś komuś
rzucił się na szyję
i prosi o wdowi grosz.
wiem ze miłość
nie lubi pieniędzy
kocha penetracje nędzy
i liczy pocałunki na czole
powiedzieli chłopakom
w szkole, że miłości nie ma -
jest On Ona i matka
rodzicielka - Ziemia./alboż/
autor: Alina Bożyk
skarb leży
i sapie i stęka
- potem klęka
lśni skarb
blaskiem bije
- ktoś komuś
rzucił się na szyję
i prosi o wdowi grosz.
wiem ze miłość
nie lubi pieniędzy
kocha penetracje nędzy
i liczy pocałunki na czole
powiedzieli chłopakom
w szkole, że miłości nie ma -
jest On Ona i matka
rodzicielka - Ziemia./alboż/
ciuciubabki /Walss/
(IPOGS, Walls) ciuciubabki
autor: Alina Bożyk
ciuciubabki
mają to do siebie
że widzą więcej
niż niejeden
sokoli wzrok ./alboż/
autor: Alina Bożyk
ciuciubabki
mają to do siebie
że widzą więcej
niż niejeden
sokoli wzrok ./alboż/
"Sądeckie Poniedziałkowe Czytanie w Tulipanie" 19.01.2015 r Nowy Sącz - Poezja i wernisaż prac Aliny Bozyk
Na prośbę czytających wiersze w Nowym Sączu
podczas czytań rocznicowych w Polsce i Belgii
...dnia 19.01.2015 w klubokawiarni Tulipan w Nowym Sączu ul.Lwowska 17 b
mieszkańcy nowego Sącza i okolic będą czytać wiersze mojego autorstwa
Właśnie się dowiedziałam
że prowadzić będzie to spotkanie Katarzyna Sułkowska
i mają być niespodzianki
na pewno napiszemy wspólny wiersz jak to miało miejsce 8 marca 2014 toku
a mój pierwszy obraz pójdzie pod losowanie
Oprawa muzyczna
Eliza Gizela Małgosia Kaczanowskie
Tomasz Wolak
i Rafał Gondek
BARDZO DZIĘKUJĘ
TULIPANOWA PANI
Subskrybuj:
Posty (Atom)