poniedziałek, 11 marca 2013

Zabiłam

Zabiłam

Miłość
Jednym
Cięciem

Krwawi
Do dziś

Spongostanu
Brakło

Siąpi
Czerwono
Może
To tylko
Barszcz?

Czuje się
Jak ten
Buraczany
Wywar
Który wkrótce
Pójdzie
Na pożarcie
ściekom

Przyszła do mnie
by niszczyć i
zmieniać moje
Życie.
W różowy
Parasol
W niebieskie
Ciapki
Majowego deszczu./alboż/

Pan w berecie

Pan w berecie

Była sobie taka
Zwyczajna
Stara droga.

Jesienna,
Sympatyczna
Pani spacerów
We dwoje,
Z myślami na bakier.

Pan w berecie
Szedł ciepłym
Asfaltem.

Laseczka w dłoni
Pomaga rozgarniać
Liście
Październikowego
Czasu.
Szukając
Babiego lata
Które pajęczyny
Tiulem tka i na
Szosie gra deszczem,

A ja ciągle jeszcze
Nie mam parasola
Ale ów Pan,
Zapewne ma./alboż/

całkiem nagi /Freestyle/


  1. (IPOGS, Freestyle) całkiem nagi
    autor: Alina Bożyk

    dziś w moich oczach
    jesteś całkiem nagi

    upajam się gładkością
    twych pleców z tatuażem
    na łopatce który Kobrą jest

    Kobra delikatnie porusza
    językiem twe mięśnie
    wyrzeźbione ciężką pracą
    a moje dłonie ci zapłacą
    masażem twoich ud.

    Twoja nagość ud niczym
    dwa pnie o poranku. lśnią
    słońcem odbiciem kropli
    po niewyschniętej kąpieli
    we dwoje.

    spije owe diamenty
    niczym
    wodę na pustyni
    gorącej sercem
    w upale uczuć.

    potem pozwiedzam twój nagi
    tors z lekkim lasem zarostu.

    zapewne to zwiedzanie da
    obraz wielbienia tego co piękne.

    nie obawiaj się- nie traktuje Cie
    jak eksponat lecz podziwiam
    kunszt stworzenia stwórcy.

    niewypowiedziane piękno
    będzie moim snem i
    ukojeniem o poranku i
    kroplą esencji
    porannej herbaty z sokiem
    malinowym

    proszę zostań nagi./alboż/

dzisiaj muszę skończyć /Walls/

(IPOGS, Walls) dzisiaj muszę skończyć
autor: Alina Bożyk

dzisiaj muszę skończyć
mój spacer do góry nogami,
sufitowa lampa nie może
być podeptana - idzie noc,
a nam potrzeba światła./alboż/

niedziela, 10 marca 2013

rysuneczki




ten na dole narysowany Mężczyznom z okazji ich Święta w dn.10.03.

czasem umieramy za życia /Walls/

(IPOGS, Walls) czasem umieramy za życia,
autor: Alina Bożyk

czasem umieramy za życia,
poznając tajemnice ukrycia
tego co na dnie - bez dna.
tylko pytam; do czego służy
policzkowa łza?/alboż/

Kuba Wojewódzki - moja wizja Kuby i wiersz dla niego pt - Rozczochrany Harcerzyk







Rozczochrany Harcerzyk – dla Kuby Wojewódzkiego 01.03.2013

Kimże jesteś rozczochrany
Harcerzyku za dychę, nowego
Nominału z facetem w okularach

Fakt nie jesteś winny
Stanu wojennego, ale
Założono ci kajdany,
Niestety  nie na usta.

Usta nie milczą – wielbią;
Szyderczym śmiechem

Ona - maskę Ci ściągnie,
Ale dopiero w sypialni
Jej głupota mądrością kapie,
A ty na łożu sapiesz.?

Pożądasz czy kochasz?
Oto jest pytanie, może
Brzoskwinia na śniadanie,
A może chcesz w pysk?

Śmiejesz się robaczku?
Nie śmiej się lecz bzykaj
Jej płodność Cię pociąga
I ten zapach i oczu trawa.

Tak kochasiu wpadłeś
Jak śliwka w kompot
Z pestką której rozgryźć
Nie potrafi twój słaby zgryz.

Wiem niecnoto inteligencją
Chcesz mnie zabić wykpić
Wykąpać w błocie. Tak - wole
Zimne błoto, niźli gorące złoto.

Koniec opowieści będzie taki – DAM TOBIE
W darze dwa kobieco-dojrzałe BUZIAKI /alboż/