Zabiłam
Miłość
Jednym
Cięciem
Krwawi
Do dziś
Spongostanu
Brakło
Siąpi
Czerwono
Może
To tylko
Barszcz?
Czuje się
Jak ten
Buraczany
Wywar
Który wkrótce
Pójdzie
Na pożarcie
ściekom
Przyszła do mnie
by niszczyć i
zmieniać moje
Życie.
W różowy
Parasol
W niebieskie
Ciapki
Majowego deszczu./alboż/
(IPOGS, Freestyle) całkiem nagi
autor: Alina Bożyk
dziś w moich oczach
jesteś całkiem nagi
upajam się gładkością
twych pleców z tatuażem
na łopatce który Kobrą jest
Kobra delikatnie porusza
językiem twe mięśnie
wyrzeźbione ciężką pracą
a moje dłonie ci zapłacą
masażem twoich ud.
Twoja nagość ud niczym
dwa pnie o poranku. lśnią
słońcem odbiciem kropli
po niewyschniętej kąpieli
we dwoje.
spije owe diamenty
niczym
wodę na pustyni
gorącej sercem
w upale uczuć.
potem pozwiedzam twój nagi
tors z lekkim lasem zarostu.
zapewne to zwiedzanie da
obraz wielbienia tego co piękne.
nie obawiaj się- nie traktuje Cie
jak eksponat lecz podziwiam
kunszt stworzenia stwórcy.
niewypowiedziane piękno
będzie moim snem i
ukojeniem o poranku i
kroplą esencji
porannej herbaty z sokiem
malinowym
proszę zostań nagi./alboż/
autor: Alina Bożyk
dziś w moich oczach
jesteś całkiem nagi
upajam się gładkością
twych pleców z tatuażem
na łopatce który Kobrą jest
Kobra delikatnie porusza
językiem twe mięśnie
wyrzeźbione ciężką pracą
a moje dłonie ci zapłacą
masażem twoich ud.
Twoja nagość ud niczym
dwa pnie o poranku. lśnią
słońcem odbiciem kropli
po niewyschniętej kąpieli
we dwoje.
spije owe diamenty
niczym
wodę na pustyni
gorącej sercem
w upale uczuć.
potem pozwiedzam twój nagi
tors z lekkim lasem zarostu.
zapewne to zwiedzanie da
obraz wielbienia tego co piękne.
nie obawiaj się- nie traktuje Cie
jak eksponat lecz podziwiam
kunszt stworzenia stwórcy.
niewypowiedziane piękno
będzie moim snem i
ukojeniem o poranku i
kroplą esencji
porannej herbaty z sokiem
malinowym
proszę zostań nagi./alboż/


