http://www.youtube.com/watch?v=GEbiJZY_tRQ
wtorek, 16 października 2012
Rozczochrana
Rozczochrana
Tańczy rozczochrana
W kuchni walca z Panem Mopem
I wirują niczym liść na wietrze ,
Delikatnie subtelnie i z polotem.
Walc przygrywa raz dwa trzy
A lampa połyskując żarówką i
Zazdrośnie na dziwną parę patrzy.
Tańczy rozczochrana
W kuchni walca z Panem Mopem
I wirują niczym liść na wietrze ,
Delikatnie subtelnie i z polotem.
Walc przygrywa raz dwa trzy
A lampa połyskując żarówką i
Zazdrośnie na dziwną parę patrzy.
Porwała pannę Mopem muzyka,
A orkiestra pięknie gra na smykach.
Nogi śmigają po kuchennej podłodze
Czystej wypastowanej co lśni blaskiem
Sali balowej komnat zamkowych
Przeniosła się rozczochrana na bal
I od rana tańczy i Mopem śmiga
I już nigdy od sprzątania się nie wymiga./alboż/
A orkiestra pięknie gra na smykach.
Nogi śmigają po kuchennej podłodze
Czystej wypastowanej co lśni blaskiem
Sali balowej komnat zamkowych
Przeniosła się rozczochrana na bal
I od rana tańczy i Mopem śmiga
I już nigdy od sprzątania się nie wymiga./alboż/
Sponsora szukam
Sponsora szukam
Halo UWAGA Sponsora szukam - powaga
Szukam na ulicy, w internecie, w hipermarkecie.
Szukam w Urzędzie Miejskim wśród Radnych,
Ale jakże bezradnych. Poszłam po prośbę
Do biznesmenów, ale tam oni biedni.
Po co im poezja jakaś herezja. Niech nawiedzona poetka
Idzie po kasę do kultury, ale tam same dziury,
W budżecie do łatania, na przykład ściana
Halo UWAGA Sponsora szukam - powaga
Szukam na ulicy, w internecie, w hipermarkecie.
Szukam w Urzędzie Miejskim wśród Radnych,
Ale jakże bezradnych. Poszłam po prośbę
Do biznesmenów, ale tam oni biedni.
Po co im poezja jakaś herezja. Niech nawiedzona poetka
Idzie po kasę do kultury, ale tam same dziury,
W budżecie do łatania, na przykład ściana
W gabinecie dyrektora do pomalowania,
Nowy komputer trzeba kupić do biura
Do wymiany na dachu ośrodka kultury rura.
Więc nie ma że mną nic do pogadania i
Wysłał mnie do polityków żebym szła po rade
Po wskazówki, ale oni tez mają ważne wymówki.
Zdarłam buty od chodzenia, gardło
Boli od gadania, proszenia. Nikt nie widzi sensu
Wierszy pisania i w poezje inwestowania.
Poezja to chyba wymysł Boga, jako podarek
Dla ludzi, ale charytatywny bo on serca budzi.
Pokazuje każdemu życia okruszki i niczym
Pleban na ambonie mówię i krzyczę:
Ludziska! Nie bądźcie puści jak wydmuszki,
Rzućcie choć złotego do skarbonki do puszki.
Kolega Lech powiedział; Konkursy są poetko,
Wygrasz, to staniesz się sławną Wierszo-kletką.
Tomik ci wydadzą za-promują ładnie , ale
Czy ktoś to kupi, przeczyta go ładnie?
Nie wyrzuci do kosza, albo kontenera makulatury
Jak wyrzuca się wiele, z dziedziny kultury./alboż/
Nowy komputer trzeba kupić do biura
Do wymiany na dachu ośrodka kultury rura.
Więc nie ma że mną nic do pogadania i
Wysłał mnie do polityków żebym szła po rade
Po wskazówki, ale oni tez mają ważne wymówki.
Zdarłam buty od chodzenia, gardło
Boli od gadania, proszenia. Nikt nie widzi sensu
Wierszy pisania i w poezje inwestowania.
Poezja to chyba wymysł Boga, jako podarek
Dla ludzi, ale charytatywny bo on serca budzi.
Pokazuje każdemu życia okruszki i niczym
Pleban na ambonie mówię i krzyczę:
Ludziska! Nie bądźcie puści jak wydmuszki,
Rzućcie choć złotego do skarbonki do puszki.
Kolega Lech powiedział; Konkursy są poetko,
Wygrasz, to staniesz się sławną Wierszo-kletką.
Tomik ci wydadzą za-promują ładnie , ale
Czy ktoś to kupi, przeczyta go ładnie?
Nie wyrzuci do kosza, albo kontenera makulatury
Jak wyrzuca się wiele, z dziedziny kultury./alboż/
(IPOGS, Freestyle) Machinalnie wbijam gwóźdź do trumny autor: Alina Bożyk
(IPOGS, Freestyle) Machinalnie wbijam gwóźdź do trumny
autor: Alina Bożyk
Nie jestem stolarzem
nie znam się na sposobie budowy trumny
czy ona z buka, czy z olchy .
Nawet nie wiem czy klejona czy używa się gwoździ.
Ja jako gwóźdź programu
pt "Trudne sprawy" zaprosiłam Tych
co wbijają gwoździe do trumny.
autor: Alina Bożyk
Nie jestem stolarzem
nie znam się na sposobie budowy trumny
czy ona z buka, czy z olchy .
Nawet nie wiem czy klejona czy używa się gwoździ.
Ja jako gwóźdź programu
pt "Trudne sprawy" zaprosiłam Tych
co wbijają gwoździe do trumny.
Zadałam pytanie: po co wbijać gwoździe kiedy można
delikatniej potraktować materiał budulcowy
klejem ekologicznym.
Tak wiem, jesteśmy światem szyderców prześmiewców.
Wbijamy te gwoździe i patrzymy jak sęk na sercu powoli
pęka, ciesząc się z niesamowitej zdolności niszczenia
nawet tego, co by się wydawało niezniszczalne.
Jesteśmy machinami do wykonywania
zniszczenia czegoś, kogoś, a to niczym koło
zamachowe obraca się przeciw nam,
stolarzom- za przysłowiową dychę. /alboż/
delikatniej potraktować materiał budulcowy
klejem ekologicznym.
Tak wiem, jesteśmy światem szyderców prześmiewców.
Wbijamy te gwoździe i patrzymy jak sęk na sercu powoli
pęka, ciesząc się z niesamowitej zdolności niszczenia
nawet tego, co by się wydawało niezniszczalne.
Jesteśmy machinami do wykonywania
zniszczenia czegoś, kogoś, a to niczym koło
zamachowe obraca się przeciw nam,
stolarzom- za przysłowiową dychę. /alboż/
poniedziałek, 15 października 2012
Narodziny - 15.10.2012
Narodziny
Nocny powiew ciepłego halnego
Wiatru, co liście suche zamiatał.
Sprzątał na przyjęcie wyjątkowego
Gościa, o maleńkich rączkach i nóżkach.
Pod osłoną nocy październikowej,
W mazi kremu płodowego, mały
Człowieczek powiedział nam a kuku
I zapłakał, by ogłosić oto jestem.
Ostre cięcie sznura pępowiny
I przytulanie cieplutkiej dzieciny
I płacz wzruszenia matki, co już
Kocha dziewięć miesięcy- a może i więcej.
Cud stworzenia i narodzin trwa,
Niepojętej tajemnicy zaczarowanego
Ogrodu płodnego brzucha kobiety
I męskiego nasienia, pełnego chromosomów.
Raduje się moje serce podskakuje dusza,
Chusteczka łzę ciepłą osusza.
I jak Cię nie kochać mały aniołeczku z
Loczkami i i granatowymi mądrymi tęczówkami.
Ten świat zaprosił Cię na swoje pokoje,
Mama z tatą już nie będą tylko we dwoje
Ich świat stanie na głowie . Oszaleją ciotki
Wujkowie, a” pępkówką” opiją się dziadkowie./alboż/
niedziela, 14 października 2012
Zapach
- Zapach
Po zapachu poznam swoja miłość.
Po zapachu rozpoznam nienawiść.
Na zapach możesz mnie poderwać.
Zapachem mnie zniewolisz.
Od zapachu umrę i skonam,
Tak chcę być Twoim zapachem /alboż/
Zabić chciałam
Zabić chciałam
Zabić chciałam dziś czas, młotkiem,
Ot tak pac w łeb,
Żeby nie nudził się zgred.
A on cham kopnął mnie w dupę,
Ja go zaś zalałam spirtem w trupa i
Skończyłam z siebie robić głupa.. /alboż/
Zabić chciałam dziś czas, młotkiem,
Ot tak pac w łeb,
Żeby nie nudził się zgred.
A on cham kopnął mnie w dupę,
Ja go zaś zalałam spirtem w trupa i
Skończyłam z siebie robić głupa.. /alboż/
Subskrybuj:
Posty (Atom)