niedziela, 7 lutego 2016

Śmierć eleganta /Freestyle/

(IPOGS, Freestyle) Śmierć eleganta
autor: Alina Bożyk


napotkali eleganta
mówił że szuka
kolegi emigranta

emigrant wybrał wolne słowo
i poszedł za swoimi honorowo

nie napotkał raju
lecz odłam piekła
tam choroby gwałty
taka nowa mekka /alboż/

w kościele /Walls/

(IPOGS, Walls) w kościele
autor: Alina Bożyk


w kościele
czekała panna młoda
na miłość
która o mały włos
nie uciekła /alboż/

pestel olejny 2016 r



marsz nietoperza /Freestyle/

IPOGS, Freestyle) marsz nietoperza
autor: Alina Bożyk


maszerują nietoperze
kot jedzie na rowerze
krowa na hulajnodze
kogut skacze na jednej nodze
pies nie szczeka
nie merda ogonem
stał się kolorowym balonem


wszyscy powariowali
człowiek głową o słup wali
nawet nikt się nie śmieje
- pytam co się dzieje na tym świecie


czy jakąś odpowiedź znajdziecie?

może to wina smogu może polityki
a może przybyszów z Afryki?

Chyba skończę powyższe główkowanie
to będzie najlepsze na dzisiaj rozwiązanie ./alboż/

siedzę w fotelu /Walls/

(IPOGS, Walls) siedzę w fotelu
autor: Alina Bożyk


siedzę w fotelu
patrzę w okno- widzę wierzby
z uciętymi głowami
pytam dlaczego
nie ma kary za takie zbrodnie /alboż/

Nie szukam

Nie szukam

Nie chcę być mieszaniną
Złych i dobrych myśli
Nie chcę być gmatwaniną
Uczynków rozkojarzonych


Jak kochać tak by z wzajemnością
Jak żyć by nie być w oku kością


Jak pisać by inni zrozumieli
A jak mówić by niektórzy słuchali

 
Nikt nie zna odpowiedzi oczywistych
Nikt nie wie gdzie jest granica
I kto jest przystanią bogatą w żaglówki


Wszak nie szukam wymówki
Nie szukam guza ni sztucznej szczęki
Wybieram radość dziecko udręki../alboż/

Podszycie

Podszycie

Nie będąc wyrocznią przeszłości
Na zakrętach puszczałam hamulce

Liczyłam kolejne porażki kolejne cuda
Zbierałam pety i niedopalone zapałki


Wywracałam oczy do góry nogami
Klęczałam kolejny raz przed Nim

Prosiłam o odrobinę chleba bez masła
O łyk kawy czarnej bez cukru bez mleka


Mówiłam przez śmiech :
Panie ja nie szydzę
Z minut mojego życia
Tylko czasem się wstydzę
Sukienki mojej podszycia./alboż/