sobota, 1 września 2018
czwartek, 23 sierpnia 2018
poniedziałek, 6 sierpnia 2018
Nocny Eugeniusz/Freestyle/
(IPOGS, Freestyle) Nocny Eugeniusz
autor: Alina Bożyk
Nocny Eugeniusz stróżem był
schody codziennie mopem mył
zamykał bramę za kłódki trzy
i nigdy nie był zły
autor: Alina Bożyk
Nocny Eugeniusz stróżem był
schody codziennie mopem mył
zamykał bramę za kłódki trzy
i nigdy nie był zły
lubił patrzeć na dzieci z podwórka
i na napisy na przyulicznych murkach
mało mówił czasem puścił oczko
i mówił do Pani Elizy z parteru
witaj i dobrego dnia śliczna sroczko /alboż/
i na napisy na przyulicznych murkach
mało mówił czasem puścił oczko
i mówił do Pani Elizy z parteru
witaj i dobrego dnia śliczna sroczko /alboż/
niedziela, 1 lipca 2018
wybacz ironiczny pocałunek /Walls/
(IPOGS, Walls) wybacz ironiczny pocałunku
autor: Alina Bożyk
wybacz ironiczny pocałunku
że drwię z ciebie
zostałeś
przekleństwem
na wieki /alboż/
autor: Alina Bożyk
wybacz ironiczny pocałunku
że drwię z ciebie
zostałeś
przekleństwem
na wieki /alboż/
korniki zgłodniałe
korniki zgłodniałe
wypuszczone czarne kruki
z kieszeni przydrożnej
dziobały oczy zielone
drzew
w wiosennym rozkwicie
i liczyły ruble wymięte
wypuszczone czarne kruki
z kieszeni przydrożnej
dziobały oczy zielone
drzew
w wiosennym rozkwicie
i liczyły ruble wymięte
w piwnicy
kosze pełne jabłek
kipiały zgnilizną
ociekały kwaśnym sokiem
i rozlewały jad
który nie był jałmużną
lecz toksyną bez-kulturową
rozpacz płynęła
w innym kierunku niźli krew
gęsta zlepiona pogardą
przepaści międzyludzkiej
lepiej chyba przywiązać się
do belki zbutwiałej
by zobaczyć na własne oczy
korniki zgłodniałe /alboż/
kosze pełne jabłek
kipiały zgnilizną
ociekały kwaśnym sokiem
i rozlewały jad
który nie był jałmużną
lecz toksyną bez-kulturową
rozpacz płynęła
w innym kierunku niźli krew
gęsta zlepiona pogardą
przepaści międzyludzkiej
lepiej chyba przywiązać się
do belki zbutwiałej
by zobaczyć na własne oczy
korniki zgłodniałe /alboż/
kto i kiedy
kto i kiedy
to co proste
trudnym się staje
i nie wiedzieć czemu
płacze
w tej cholernej pustce
zamkniętych drzwi
to co proste
trudnym się staje
i nie wiedzieć czemu
płacze
w tej cholernej pustce
zamkniętych drzwi
kto i kiedy je otworzy
wyrwie zamek a zardzewiały klucz
przetopi na obrączki
wybacz ironiczny pocałunku
że drwię z ciebie
który przekleństwem
został na wieki /alboż/
wyrwie zamek a zardzewiały klucz
przetopi na obrączki
wybacz ironiczny pocałunku
że drwię z ciebie
który przekleństwem
został na wieki /alboż/
czasem warto/Walls/
(IPOGS, Walls) czasem warto
autor: Alina Bożyk
czasem warto
wejść do tej samej
głębokiej wody
żeby
kogoś uratować/alboż/
autor: Alina Bożyk
czasem warto
wejść do tej samej
głębokiej wody
żeby
kogoś uratować/alboż/
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















