poniedziałek, 5 maja 2014

Advocvatus swawoli /Freestyle/

(IPOGS, Freestyle) Advocatus swawoli
autor: Alina Bożyk

swawoli czy nie swawoli
Advocatus w niewoli
zewsząd ubrany
w polityczny rozmiar
t-shirta
musi się nieźle napocić

niezadowolonych na potęgę
interpretacja wyroków
delikatnie mówiąc zakręcona
w spiralę przypominająca
ośmiornicę dorodną w macki

nie będąc miłośniczką macek
wybieram czarne midie w sosie
czosnkowo - olejowym.
mój zapach odstraszy każdego!/alboż/

zewsząd przypływa namiastka /Walls/

(IPOGS, Walls) zewsząd przypływa namiastka
autor: Alina Bożyk

zewsząd przypływa namiastka
niesprawiedliwości społecznej,
ubranej w drodze selekcji
egzystencjalnej - w koszmar
stresów niezaplanowanych. /alboż/

Haiku - malomówność, bezseność

haiku 05.05.2014

małomówność i
zamknięcie serc i dusz
depresja jak nic./alboż




 haiku 05.05.2014

bezsenność boli
wydłuża mroczną ciemność
kołacze sercem./alboż/

Gżegżółka

Gżegżółka


Zasiedziała
Polityka
I politycy
Gromadzą majątki
Kosztem
Coraz większych
Zadłużeń
Swoich
Potencjalnych
Biednych
I biedniejszych
wyborców.

Kapie smoła
Na garnitury
Nadając im blask - tylko
Czerwone krawaty
Płaczą krwią.

Wołam w głos
Na ptaki by
Przylecieć chciały
Jako  namiastka
Serca w rozumie 


Nawet bez pieniędzy 

Dobrych uczynków
Nijak wdrożyć się nie da.

Operacje za miliony
Zastoje w sądach
Niewinni zza kratkami
Uczciwi w zastraszeniu
Monopol na układy
Dramaty dzieci
Legalna rozpusta w sieci.

Boże proszę
Zrób coś
Wyprostuj
ludzkie drogi
Ile można się potykać
O zegar który
Coraz głośniej tyka
A może to bomba zegarowa? /alboż/

niedziela, 4 maja 2014

Haiku- Tulipan , Idę

haiku 04.05.2014

mam tulipana
zrywałam delikatnie
pachnie miłością/alboż/


 haiku 04.05.2014

idę na przełaj
grunt mulisto - bagnisty
kupiłam skrzydła./alboż/

grafika - uwiklana


Propolis przy zaciemnionym oknie - Autor Alina Bożyk i Joanna Serbinowska



Propolis przy zaciemnionym oknie - Autor Alina Bożyk i Joanna Serbinowska /pisałyśmy co drugą strofę/


las pachniał żywicą

plącząc kroplami
o zapachu miodu

miód chciał nasycać
spragnione gardła

Bogów co w cierpieniu
odradzają zielone tulipany
zapomniane
na przegranym polu

przegrana była
ukierunkowana
na wschód słońca
dzięki
srebrnym iskrom
poświaty księżyca

co to mieni życzeniami
parasolki w deszczu,
otwartej słowem
na posłowie
w słonych łzach

jej szczęściem
i wybawieniem
była wizyta żebraka
z paczką
chusteczek do nosa

grawerowanych
rozczarowaniem
z brakiem
jałowych- inicjałów
niczym  moja  dusza
przed północą - wbrew
pozorom , tylko
bajka o księżniczkach
i smokach
co to ogniem zioną
ratują  mnie - niosąc ulgę.

Ona wiedziała, że
spalone księżniczki
są bezsensownym
wyzwoleniem duszy
bez Happy End -u